Kajakarze nie tracą czasu w Portugalii. Testy czwórek ruszyły pełną parą
W poprzednich sezonach szkoleniowiec naszej kadry narodowej przekonał, iż w jego reprezentacji nie ma pewniaków do olimpijskiej dwójki i czwórki, a lepsze nie musi być wrogiem dobrego. W ubiegłym roku "czarnymi końmi" przygotowań byli młodzieżowcy Alex Borucki oraz przede wszystkim Jarosław Kajdanek i Valerii Vichev, którzy błyskawicznie stali się ważnymi postaciami. Tym razem ciężko sobie wyobrazić nowe nazwiska na sezon 2026, więc najprawdopodobniej obecni na zgrupowaniach zawodnicy dalej będą stanowić o sile kadry. Flagową osadą w kontekście kwalifikacji olimpijskich ma pozostać czwórka i w Lago Azul już trwają poszukiwania zawodników, którzy najlepiej będą ze sobą współpracować na dystanse 500 m. Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Warunki są bardzo dobre, hotel jest wysokiej klasy, ale to nie jest najważniejsze w tym wszystkim. Najistotniejsze jest to, że warunki do trenowania są naprawdę bardzo dobre. Mamy blisko na wodę, wszystko, co potrzebne, też mamy na miejscu. Jest przygotowany mini tor, a my dodatkowo oznaczyliśmy bojami swoje odcinki. Nawet jeśli wieje wiatr, to jest tyle odnóg, że można się schować i spokojnie realizować założenia. Luty przez pogodę nieco nam pogmatwał założenia i staramy się nadrobić pewne rzeczy. Już w zeszłym miesiącu chcieliśmy testować czwórki, bo one są najważniejsze, więc teraz staramy się intensywnie to nadrabiać. Podstawowe treningi dalej realizujemy na jedynkach, ale mamy na uwadze poszukiwanie optymalnych wariantów, zwłaszcza że do testowania jest więcej zawodników – wskazuje trener Ryszard Hoppe, który głowi się
nad formułowaniem najlepszych osad na sezon.
Przetestowaliśmy 4-5 wariantów i coś zaczyna się klarować, ale jest zdecydowanie za wcześnie, żeby zamykać rywalizację i szlifować wybrane osady – dodaje Hoppe.
Odkąd pod koniec 2021 roku trenerem kadry został Hoppe, na imprezach mistrzowskich oglądaliśmy osadę K-4 500 m, w skład której zawsze wchodzili Sławomir Witczak i szlakowy Jakub Stepun. W trakcie testów w Lago Azul sprawdzane są warianty z trójką szlakowych – Stepunem, ale także Boruckim i Vichevem.
Nieźle prowadzą czwórki i jeżeli ktoś będzie szlakował czwórki, to na pewno ktoś z nich, bo z nimi jazda osad najlepiej wygląda pod względem rytmicznym. Szlakowy dla mnie jest zawsze najważniejszą osobą w osadzie. Musi wykazać się spokojem na starcie, dać innym powiosłować, nadać odpowiedni rytm. Oczywiście, do łódki można przydzielić czterech mocarzy, ale nie daje to gwarancji rytmicznej jazdy – tłumaczy trener polskiej kadry.
Czasem testów będą majowe PŚ w Europie. Pewne jest, że do Szeged (8-10 maja) i Brandenburgii (14-17 maja) w kadrze trenera Hoppego znajdzie się miejsce dla dziesięciu zawodników. Pierwszym poważnym sprawdzianem w tym sezonie będą mistrzostwa Europy w Montemor-o-Velho (11-14 czerwca), czyli w miejscowości, w której pierwotnie mieli trenować nasi kajakarze. Przypomnijmy, że Portugalię od stycznia nawiedzały ulewy i powodzie. Ogłoszono stan klęski żywiołowej, a pogodowy Armagedon spowodował poważne zniszczenia i ewakuację ludności z wielu miejscowości. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.
Rozmawiałem z prezydentem Portugalskiej Federacji Kajakowej. W Montemor nie ma uszkodzonej infrastruktury na torze, ale wokół niego są zalane niektóre pomieszczenia. Udało się im uprzątnąć hangary, pozostaje kwestia uporządkowania i oczyszczenia toru. Do ME pozostały trzy miesiące, dlatego wszyscy liczą, że uda się doprowadzić te zawody do skutku – relacjonuje trener Hoppe.
Zgrupowanie reprezentacji Polski kajakarzy w Lago Azul zakończy się 22 marca. Zawodnicy wrócą tam tydzień później na kolejny obóz, który potrwa do 19 kwietnia.









